top of page
Szukaj

Przyszły do mnie stopy #008

  • Zdjęcie autora: Martyna Kimstacz
    Martyna Kimstacz
  • 15 kwi 2024
  • 2 minut(y) czytania



Historie opowiedziane przez stopy


W przeciągu ostatnich dwóch dni miały miejsce swego rodzaju trzy interwencje.

I.

W życiu bywają różne turbulencje, sytuacje życiowe. Ponoszą nas emocje, milion myśli, zwątpienie, przygnębienie, etc. Klientka wybrała się do mnie w celu zaznania odprężenia, wyciszenia, zrobienia czegoś dla siebie. Chwała jej za to, ponieważ - tak myślę - najgorsze, co możemy zrobić to zaszyć się, schować przed całym światem i snuć opowieści dziwnej treści w naszych głowach, które domniemam wiele nie pomogą, a mogą pogorszyć sprawę. Oczywiście w życiu chwile odosobnienia, zgłębienia się w samych siebie też są potrzebne, acz w kryzysowych momentach warto zwrócić się do kogoś, pójść i zaopiekować się sobą. Moim towarzyszeniem był nie tylko dotyk, ale też obecność i rozmowa. Dlatego jestem dumna z mojej klientki, że sobie pozwala. Poza tym jest wielbicielką refleksologi, masażu stóp i po prostu uwielbia ich masaż  co mnie bardzo cieszy.


II.

Spięcia w okolicy karku i mięśni czworobocznych. Promieniowanie do łokci, brak spokojnego, głębokiego snu. Zrobiłyśmy masaż pleców. W wyżej wymienionych miejscach bardzo dużo napięć, również w okolicy łopatek. W trakcie masażu napięcia puszczają. Później dodatkowo robimy jeszcze odpowiednie punkty na stopach. Tutaj było bardzo dużo bólu w refleksach kręgosłupa i ramion. Co jeszcze rzuciło mi się w oczy, to wystająca "kulka" na refleksach jelit. Pytam, czy są problemy z jelitami? Są. Już niejednokrotnie na pierwszy rzut oka było widać - w odbiciu stóp - że w danym obszarze w ciele są dolegliwości. Po wszystkim klientka czuła się lepiej, napięcia wyraźnie puściły, ale zwróciłam też uwagę na prawidłową postawę w trakcie korzystania z komputera + rozciąganie, rozluźnianie, które znacząco może pomóc. Kolejna nocka cała przespana.


III.

Odezwała się do mnie stała klientka, która akurat dostała miesiączkę i wszystko ją bolało - mowa o brzuchu i plecach. Robiłyśmy stopy. Skupiłam się w szczególności na obszarze miednicy i brzucha, szczegółowo też kręgosłup. Na koniec, przyłożywszy ręce do stóp, i tak trzymając przez kilka chwil, klientka poczuła rozlewające się ciepło po brzuchu i plecach. Usłyszałam: Pani ma dar od Boga, spokój, cierpliwość. Odpowiadam "niech służy". Po wszystkim przestał boleć brzuch, przestały boleć plecy  a to oczywiście dla mnie największa radość, że wychodzicie bez bólu. Ach, i jeszcze usłyszałam, że po ostatniej wizycie mąż wrócił w podskokach do domu i czuł się 10kg lżejszy. Tak to właśnie działa, wraca na powrót przepływ w całym Twoim ciele i czujesz się lżejsz_. Wspomnę też, że u Pani po około 3cm mięśniakach prawie nie ma śladu.


Wracając do daru od Boga - słysząc takie słowa, sama się zastanawiam, ale też zdaję sobie sprawę, że słowa, które przy mnie padają, nie padają bez przyczyny. Więc jest może w tym wszystkim jakiś głębszy sens. Wiem, że każdy z nas ma dar, którym jest miłość, która burzy wszelkie mury.  

Chciałam też dodać, że bardzo lubię rozmowy z Wami.

Reasumując, dbajcie o siebie, patrzcie pod różnymi kątami, co by tu można zmienić, gdzie pójść, co zrobić, aby Ci się poprawiło. Czasem serio niewiele trzeba, np. zadbać o nawodnienie, zmienić poduszkę do spania, pilnować swojej postawy, wdrożyć jakieś rozciąganie i od razu człowiek się lepiej czuje.

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page