top of page
Szukaj

Przyszły do mnie stopy #014

  • Zdjęcie autora: Martyna Kimstacz
    Martyna Kimstacz
  • 15 kwi 2024
  • 2 minut(y) czytania



Historie opowiedziane przez stopy


[spójna opowieść]


Głębokie bruzdy na stopach mogą dawać nam informacje o przeżytej traumie/bardzo stresującym okresie naszego życia. Tak też potwierdziło się w trakcie sesji na stopach z moją klientką. Głęboka, wyraźna bruzda w obszarze układu oddechowego pozwoliła nam dojrzeć pierwszą bardzo istotną kwestię, jaką jest przeżywany konflikt emocjonalny, konflikt rodzinny. Muszę przyznać, że sama w czasie tej sesji byłam zdumiona, ponieważ to, co na stopach oraz nasza rozmowa prowadziły nas z jednego punktu do kolejnego tworząc razem jedną spójną historię. Pokazało doskonale, jak jedno z drugim jest połączone. Co było dalej? W trakcie pracy na stopach w obszarze klatki piersiowej pomiędzy palcem 2 a 3 było ciasno i tkliwie. Zapytałam więc o oczy, czy są jakieś problemy? Klientka potwierdziła, powiedziała, że stres odczuwa w oczach, pojawia się w nich piasek oraz łzawienie. Drugi aspekt związany z oczami doprowadził nas do układu moczowego, ponieważ stan nerek nie zostaje bez wpływu na wzrok. Okazało się, że u klientki od zawsze jest problem z układem układem moczowym – częste infekcje, zapalenia, kamienie na nerkach. Nerki mają też związek ze strachem, lękiem. W czasie dalszej rozmowy wyszło nam, że w dzieciństwie klientka była bardzo strachliwa i można powiedzieć, że do dzisiaj nad tym pracuje - co mnie bardzo cieszy. Pęcherz moczowy natomiast może mieć powiązanie z początkiem konfliktu emocjonalnego, o którym wspomniałam na początku.

Ten przypadek doskonale obrazuje nam, jak ciało się z nami komunikuje. Zapalenie pęcherza moczowego nie bierze się znikąd, a – w tym przypadku - miało miejsce można powiedzieć w momencie powstania konfliktu emocjonalnego. Zawsze powtarzam, że jesteśmy całością – nic od siebie nie jest oddzielone. Wszystko nam o czymś opowiada, a to od nas zależy na ile siebie słuchamy, na ile się w siebie zgłębiamy. Na ile chcemy siebie zrozumieć? Na ile wesprzeć swoje ciało?

Praca na stopach – owszem – poprawia kondycję samych stóp [ujędrnia/zmiękcza tkankę, zmniejsza/likwiduje bruzdy, uelastycznia stopę/likwiduje sztywności], ale przede wszystkim wpływa na CAŁY ORGANIZM człowieka.

  • Na ciało, ponieważ pomaga w bardzo szerokim spektrum dolegliwości. Od bólu głowy, kolana, łokcia, kręgosłupa (...) po problemy w układzie pokarmowym/moczowym/oddechowym itd.

  • Na umysł, ponieważ uświadamia nam co z czym może być połączone – poszerza nasze spojrzenie na samego_samą siebie. Uwrażliwia, sprawia, że zaczynamy bardziej siebie obserwować. Co ja robię, co mnie wspiera? Co nie wspiera? Co jeszcze mogę zrobić, aby polepszyć swój stan i samopoczucie?

  • Na ducha, ponieważ przypomina nam, że jesteśmy jedną piękną całością. Czujemy. Wyciszamy układ nerwowy, nabieramy głębokiego oddechu, zaczynamy zupełnie inaczej reagować na stresujące sytuacje, jakbyśmy stali obok nich i patrzyli na nie „trzeźwym", spokojnym okiem.

  • Całościowo – uwalniamy zablokowane emocje, napięcia oraz blokady w ciele. Poniżej wklejam link, gdzie możesz obejrzeć stworzoną przeze mnie grafikę ze "skrótem myślowym" powyższej historii https://www.facebook.com/qlekkoscizycia/posts/pfbid02GXfgGvu2xVYeXGmxYbLTNCC8hnW4rUYqmj3pRb1MB85m8yPSZhGc1oN2P1U5QQvEl

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page