top of page
Szukaj

Przyszły do mnie stopy #015

  • Zdjęcie autora: Martyna Kimstacz
    Martyna Kimstacz
  • 15 kwi 2024
  • 1 minut(y) czytania



Historie opowiedziane przez stopy


[obserwacja, poszukiwanie, cierpliwość, zaufanie]


Dziś chcę opowiedzieć o współpracy z pewną klientką. Była u wielu lekarzy, specjalistów, teoretycznie wszystko w porządku, natomiast ciało dawało inne sygnały. Z kilkoma dolegliwościami poradziłyśmy sobie bardzo szybko (bóle kolan, kości ogonowej), natomiast jeśli chodzi o zachwiania równowagi - nie chciały dać za wygraną. Jeden moment miałyśmy pewnego rodzaju blokadę/zastój, jeśli chodzi o efekty - napięcia w stopach nie chciały odpuszczać. Jako terapeutka chcę, aby klient widział realną zmianę w swoim życiu poprzez korzystanie z zabiegów. Dlatego obserwowałam, poszukiwałam. Jeżeli tak nie do końca działa, musi być inny sposób. I tak zaczęłyśmy bardziej skupiać się na wyciszeniu układu nerwowego, głębokim oddechu, nauce samo-rozluźniania ciała od wewnątrz. Łączyłyśmy masaż głowy, pracę z nerwem błędnym, refleksologię stóp. Z zabiegu na zabieg ciało stawało się coraz bardziej rozluźnione, wyciszone, zaczęła pojawiać się poprawa jeśli chodzi o zachwiania równowagi. Dziękuję sobie i klientce za cierpliwość i zaufanie. Dziękuję za sztukę obserwacji, poszukiwanie, determinację. Z ostatnich wieści od klientki wynika również, że nie odczuwa takiego mocnego napięcia przedmiesiączkowego. Co jeszcze chciałam powiedzieć, to że stopy zaczęły się zmieniać na lepsze  są zupełnie inne jak na początku. Nie ma w nich tak wielu opuchnięć, zgrubień i złogów. A jeżeli widzę takie coś - to wiem, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze do zdrowia i radości.

W zasadzie ostatnio miałam taką refleksję, że w czasie zabiegów refleksologicznych ściągamy wewnętrzne i energetyczne blokady, warstwa po warstwie - tak, żeby powrócić do harmonii i lekkości.

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page