top of page
Szukaj

Przyszły do mnie stopy #004

  • Zdjęcie autora: Martyna Kimstacz
    Martyna Kimstacz
  • 15 kwi 2024
  • 1 minut(y) czytania



Historie opowiedziane przez stopy


Przybyła do mnie piękna Istota, która ma zawroty głowy oraz od kilku miesięcy trudności z chodzeniem. Badania były, żadnej diagnozy. Refleksolog w czasie zabiegu myśli, co można zrobić, jak przeprowadzić zabieg, aby poprawić stan zdrowia klienta. Zaczęłam od przepony, klatki piersiowej, następnie cały kręgosłup, bardzo dokładnie wszystkie palce, nerw błędny, jelita, śledziona, miednica. W czasie zabiegu rozmawiałyśmy. Była to piękna i wzruszająca rozmowa. Chcę Wam pokazać, jak rzeczy/sytuacje z pozoru niemające związku z dolegliwością - jednak mogą mieć związek. Wystarczy, że zmieni się Twój szef, który powierzy Ci obowiązki nieadekwatne do Twoich zdolności. Jak się poczujesz? Nieważna, niewidziana, niedoceniona. Na skutek tego wracają do Ciebie wspomnienia, że nie byłaś planowanym dzieckiem, że czułaś się również w domu nieważna, niewidzialna, niekochana.

Co to powoduje? Mózg, ciało nas chroni - na naszą logikę to zupełnie nielogiczne, ale tak jest. To biologia. Ciało chroni, zatem odbiera zdolność chodzenia, po to, żeby Cię uchronić i żebyś nie musiała widzieć swojego nowego szefa i żeby nie mieć z nim kontaktu.

Po zabiegu Pani odważniej szła, bez kuli. Widziałyśmy się również na drugi dzień. Była bardzo zadowolona z vouchera, który dostała. Ogarnęło mnie ogromne wzruszenie i radość kiedy u góry szła kawałek bez kuli i powiedziała "już się nie boję". Naprawdę jest to dla mnie największa nagroda, jaką może dać człowiek człowiekowi. Czy to zasługa bardziej zabiegu, czy uświadomienia sobie nieuświadomionego? Myślę, że oba jednocześnie.



 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page