top of page



Historie opowiedziane przez stopy


Klientka z niedoczynnością tarczycy, depresją, problemami ze snem, bólami kolan, głowy, kości ogonowej, miesiączki również bolesne. Pracujemy sobie systematycznie raz w tygodniu. Odeszły już bóle kolan, kości ogonowej i bolesne miesiączki  Widzę, że stopy się zmieniają - czyli znika "zbitość" tkanki, w stopach jest więcej życia - a to bardzo dobry znak. Jeżeli w stopach się zmienia, zmienia się także w ciele, oczywiście na lepsze. I co najważniejsze - klientka jest coraz bardziej radosna i rozpromieniona  

Poddając się zabiegom refleksologicznym Twoje ciało bierze dla siebie najpierw to, czego potrzebuje najbardziej. I tak krok za krokiem.


Wczoraj od innej klientki usłyszałam słowa, które bardzo mnie wzruszają i poruszają naprawdę głęboko:

"Dziękuję Ci za to, co dla mnie robisz. Naprawdę bardzo dużo mi to daje"

Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Kiedy u Was się zmienia, polepsza, czujecie się bardziej wypoczęci, zrelaksowani, odchodzą Wam bóle - wtedy wiem, że to, co robię ma sens.

 
 
 



Historie opowiedziane przez stopy


W przeciągu ostatnich dwóch dni miały miejsce swego rodzaju trzy interwencje.

I.

W życiu bywają różne turbulencje, sytuacje życiowe. Ponoszą nas emocje, milion myśli, zwątpienie, przygnębienie, etc. Klientka wybrała się do mnie w celu zaznania odprężenia, wyciszenia, zrobienia czegoś dla siebie. Chwała jej za to, ponieważ - tak myślę - najgorsze, co możemy zrobić to zaszyć się, schować przed całym światem i snuć opowieści dziwnej treści w naszych głowach, które domniemam wiele nie pomogą, a mogą pogorszyć sprawę. Oczywiście w życiu chwile odosobnienia, zgłębienia się w samych siebie też są potrzebne, acz w kryzysowych momentach warto zwrócić się do kogoś, pójść i zaopiekować się sobą. Moim towarzyszeniem był nie tylko dotyk, ale też obecność i rozmowa. Dlatego jestem dumna z mojej klientki, że sobie pozwala. Poza tym jest wielbicielką refleksologi, masażu stóp i po prostu uwielbia ich masaż  co mnie bardzo cieszy.


II.

Spięcia w okolicy karku i mięśni czworobocznych. Promieniowanie do łokci, brak spokojnego, głębokiego snu. Zrobiłyśmy masaż pleców. W wyżej wymienionych miejscach bardzo dużo napięć, również w okolicy łopatek. W trakcie masażu napięcia puszczają. Później dodatkowo robimy jeszcze odpowiednie punkty na stopach. Tutaj było bardzo dużo bólu w refleksach kręgosłupa i ramion. Co jeszcze rzuciło mi się w oczy, to wystająca "kulka" na refleksach jelit. Pytam, czy są problemy z jelitami? Są. Już niejednokrotnie na pierwszy rzut oka było widać - w odbiciu stóp - że w danym obszarze w ciele są dolegliwości. Po wszystkim klientka czuła się lepiej, napięcia wyraźnie puściły, ale zwróciłam też uwagę na prawidłową postawę w trakcie korzystania z komputera + rozciąganie, rozluźnianie, które znacząco może pomóc. Kolejna nocka cała przespana.


III.

Odezwała się do mnie stała klientka, która akurat dostała miesiączkę i wszystko ją bolało - mowa o brzuchu i plecach. Robiłyśmy stopy. Skupiłam się w szczególności na obszarze miednicy i brzucha, szczegółowo też kręgosłup. Na koniec, przyłożywszy ręce do stóp, i tak trzymając przez kilka chwil, klientka poczuła rozlewające się ciepło po brzuchu i plecach. Usłyszałam: Pani ma dar od Boga, spokój, cierpliwość. Odpowiadam "niech służy". Po wszystkim przestał boleć brzuch, przestały boleć plecy  a to oczywiście dla mnie największa radość, że wychodzicie bez bólu. Ach, i jeszcze usłyszałam, że po ostatniej wizycie mąż wrócił w podskokach do domu i czuł się 10kg lżejszy. Tak to właśnie działa, wraca na powrót przepływ w całym Twoim ciele i czujesz się lżejsz_. Wspomnę też, że u Pani po około 3cm mięśniakach prawie nie ma śladu.


Wracając do daru od Boga - słysząc takie słowa, sama się zastanawiam, ale też zdaję sobie sprawę, że słowa, które przy mnie padają, nie padają bez przyczyny. Więc jest może w tym wszystkim jakiś głębszy sens. Wiem, że każdy z nas ma dar, którym jest miłość, która burzy wszelkie mury.  

Chciałam też dodać, że bardzo lubię rozmowy z Wami.

Reasumując, dbajcie o siebie, patrzcie pod różnymi kątami, co by tu można zmienić, gdzie pójść, co zrobić, aby Ci się poprawiło. Czasem serio niewiele trzeba, np. zadbać o nawodnienie, zmienić poduszkę do spania, pilnować swojej postawy, wdrożyć jakieś rozciąganie i od razu człowiek się lepiej czuje.

 
 
 



Historie opowiedziane przez stopy


Przyszedł do mnie Pan, który odczuwał ból przy ścięgnie Achillesa. Odczuwał również dyskomfort w dole brzucha - wiązaliśmy to z pęcherzem moczowym. Dodatkowo napięcie w dole pleców, w odcinku piersiowym i klatce piersiowej przy większym wysiłku. Pracujemy dwa razy w tygodniu - oczywiście na stopach. Po pierwszych trzech-czterech wizytach ścięgno wyraźnie odpuszcza. W okolicach tego obszaru znajdują się również punkty meridianowe, które połączone są z układem moczowym - skupiam się również tam, ponieważ wiem o dyskomforcie w okolicy pęcherza moczowego. Z biegiem wizyt napięcie w dole brzucha również mija. Pan odczuwa wyraźną poprawę. Czasem pojawia się jeszcze dyskomfort w dole pleców. To, nad czym potrzebujemy jeszcze pracować to odcinek piersiowy kręgosłupa oraz klatka piersiowa. Skupiamy się również nad paluchem prawej stopy ponieważ klika i boli - a ten obszar wiąże się również właśnie z piersiowym odcinkiem kręgosłupa. Jako refleksolog widzę połączenia jednego z drugim, jak ciało ze sobą koresponduje.

Reasumując:

  • ścięgno Achillesa odpuściło

  • minął dyskomfort w dole brzucha w obszarze pęcherza moczowego

  • napięcie w dole pleców jest o wiele mniejsze

  • w klatce piersiowej i odcinku piersiowym kręgosłupa jest poprawa, natomiast jeszcze potrzebujemy tam popracować

  • na i po treningu kondycja palucha w porządku, później ból wraca, ale myślę, że to kwestia czasu i sobie z tym poradzimy

Jak może być jeszcze lepiej?

Ponadto Pan zauważył u siebie o wiele mniejsze napięcie mięśniowe, bardziej rozluźnione ciało.

Osobiście bardzo się cieszę zawsze, kiedy mamy takie zmiany na lepsze.  



 
 
 
bottom of page